Strona powstała w okolicach 2020 roku kiedy to chciałem zostawić coś po sobie w świecie internetu ale i rozwinąć się w tworzeniu witryn i publikacji. Poza wykształceniem informatycznym mam jeszcze hobby, a może nawet już chorobę – jest to motoryzacja. Odkąd pamiętam zawsze starałem się coś zmodyfikować. Jako młody chłopak wolałem rozbierać zabawki niż się nimi bawić. Malowałem małe modele bburago, oklejałem, szpachlowałem. Z czasem zacząłem interesować się tymi zdalnie sterowanymi. Udało się nabyć jeden z modeli carson x-mods w skali 1:28 i tam już sam producent stworzył ogromne możliwości modyfikacji – od bodykitów do zmiany silnika, przeróbki na napęd 4×4. Do tego fani tych modeli znaleźli swoje rozwiązania i modyfikowali elektronikę aby przykładowo zwiększyć kąt skrętu czy dołożyć więcej baterii aby silnik generował więcej mocy. Wtedy też z innymi polskimi użytkownikami z którymi łączyło mnie hobby stworzyliśmy forum tych modeli. Wprawdzie nie zarejestrowało się tam wielu użytkowników, ale można było z dnia na dzień dostrzec aktywność. Z czasem stawaliśmy się dorośli i część poszła w kierunku poważniejszych modeli. Ja też trochę zaniedbałem ten temat – nie zarabiałem więc kosztowne hobby było hamowane przez brak budżetu.
Grand Theft Auto San Andreas
Nie znam człowieka który nie wgrywał modów do GTA. Czy to samochody, czy postacie, czy budynki. Kiedy odpuściłem modele zdalnie sterowane uderzyłem w świat gier. Wtedy gra online była coś warta, sporo robiła wyobraźnia. Nikt nie streamował, nie przekazywał głupich wzorców i debilnych tekstów dzieciakom. Fora były prowadzone na fajnym poziomie. Miałem wtedy już bakcyla do modyfikacji więc zacząłem grzebać w modelach i teksturach z GTA. Znalazłem plugin do 3D Studio Max do importu i eksportu tych modeli i poświęciłem ogrom godzin na testy w grze. Aby sprawdzić czy dana przeróbka zadziałała musiałem podmienić plik w archiwum gry, później ją włączyć i wywołać dany model pojazdu. Samo to zajęło mnóstwo czasu. Do tego samodzielnie robiłem tekstury i nakładałem na te modele. Modyfikowałem tylko i wyłącznie te które już istniały i były stworzone przez wydawcę gry bo tylko takie były cenione na serwerach. Zajmowały mało miejsca i utrzymywały standard gry. Z czasem przekazałem wiedzę i powoli od tego odchodziłem bo zaczęły się imprezy, dziewczyny i sezon osiemnastek włącznie z moją.
Pierwsze drutowanie
Moje pierwsze drutowanie to chyba jak każdego zmotoryzowanego – auto od starych i tuba większa od psa sąsiada aby go straszyć. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak to się potoczy, byłem w technikum informatycznym i nie zagłębiałem się w mechanikę. Nie bez powodu ojciec krzyczał, że jak to jest, że zakładam tubę a pod autem coraz to nowe plamy. Ja wtedy nie miałem pojęcia że jest coś takiego jak klocki hamulcowe, amortyzatory, albo… Rdza.
Opel Astra Cabrio
Przy tym dowiedziałem się co to rdza. Kupiłem asterkę F po rodzinie za małe pieniądze. Niespecjalnie chcieli mi ją sprzedać, ale się zgodzili. Był to opel po przejściach, ale ważne że dach otwierany elektrycznie! Co z tego, że w podłodze bagażnika była taka dziura że można było się bez problemu przywitać. Za odłożoną kasę z pierwszej pracy dodatkowej kupiłem reperaturki progów i oddałem do majstra. Z czasem zmieniłem tam środek na skórzany, zmieniłem dach, a ojciec z kolegami zrobili uszczelkę pod głowicą. Auto ostatecznie odkupił mój kumpel ze studiów a później dowiedziałem się że zostawiło olej na autostradzie i pojechało prosto na szrot. Ale ten samochód to na pewno był zaczątek zajawki i to nie tylko mój, bo wiem że Szymon też ostatnio coś tworzył – i wiem że na obecną chwilę ma przynajmniej dwie beemki. Czyli poszedł w innym kierunku.
